Siedem błędów, które popełniają Polacy kupujący w Dubaju
Większość kosztownych pomyłek jest przewidywalna i powtarzalna. Oto siedem, które widujemy najczęściej.
1. Policzenie ceny, ale nie kosztów
Najczęstszy błąd. Kupujący liczy cenę mieszkania i opłatę DLD 4%, a pomija opłatę serwisową — która przy 800 sqft i stawce 18 AED/sqft wynosi 14 400 AED rocznie i zjada kilkanaście procent przychodu z najmu.
Jak uniknąć: zażądaj wysokości opłaty serwisowej za sqft dla konkretnego budynku, z historią z ostatnich trzech lat. Jeśli nikt nie potrafi jej podać — to sygnał ostrzegawczy.
2. Wiara w „gwarantowany zwrot"
Oferty typu „gwarantowane 10% przez 3 lata" pojawiają się regularnie. Zwykle oznaczają jedno z dwóch: cena mieszkania jest odpowiednio zawyżona, albo gwarancja jest umowna i zależy od wypłacalności dewelopera.
Jak uniknąć: porównaj cenę za sqft z transakcjami w tym samym budynku (dane DLD są publiczne). Jeśli jest wyższa o 15% od rynku, „gwarantowany zwrot" jest wliczony w cenę.
3. Brak weryfikacji dewelopera
W Dubaju działa kilkuset deweloperów. Różnica między Emaarem a spółką z dwuletnią historią jest ogromna — nie w marketingu, tylko w prawdopodobieństwie terminowego oddania.
Jak uniknąć: zapytaj ile projektów deweloper oddał, w jakich terminach i czy były opóźnienia. Sprawdź, czy projekt ma rachunek escrow w DLD.
4. Przelew na niewłaściwe konto
Wpłaty na rynku pierwotnym muszą trafiać na zarejestrowany w DLD rachunek escrow projektu. Prośba o przelew na konto prywatne, konto agenta albo „konto spółki zależnej" to najpoważniejszy sygnał ostrzegawczy, jaki może się pojawić.
Jak uniknąć: zweryfikuj numer rachunku escrow bezpośrednio w Dubai Land Department, zanim wyślesz pierwszą złotówkę.
5. Nieprzeczytanie umowy SPA
SPA to kilkadziesiąt stron po angielsku. Zawiera harmonogram płatności, konsekwencje opóźnienia w płatnościach, kary dla dewelopera za opóźnienie budowy i warunki odstąpienia.
Jak uniknąć: zleć przeczytanie prawnikowi. Koszt 3–10 tys. AED przy transakcji za 1,5 mln to najlepiej wydane pieniądze w całym procesie.
6. Zakup „na widok" bez sprawdzenia, co powstanie obok
Widok na zatokę potrafi zniknąć, gdy sąsiednia działka zostanie zabudowana. W Dubaju, gdzie całe dzielnice powstają w kilka lat, to bardzo realne ryzyko — a widok jest wyceniany konkretnie i wpływa na wartość odsprzedaży.
Jak uniknąć: sprawdź masterplan okolicy i co jest planowane na sąsiednich działkach. Ta informacja jest zwykle publiczna.
7. Założenie, że „zero podatku" dotyczy też Polski
Opisujemy to szerzej w artykule o podatkach, ale powtórzmy: polski rezydent podatkowy rozlicza dochód z najmu w Dubaju w Polsce, według metody proporcjonalnego odliczenia. Ponieważ w ZEA podatek wynosi zero, odliczasz zero.
Jak uniknąć: jedna konsultacja z doradcą podatkowym przed zakupem.
Wspólny mianownik wszystkich siedmiu: pośpiech. Sprzedaż nieruchomości w Dubaju jest zbudowana wokół presji czasu — „ostatnie jednostki", „cena rośnie w przyszłym tygodniu", „launch tylko dziś". Czasem to prawda. Częściej to technika sprzedaży.
Dobra inwestycja przetrwa dwa tygodnie zastanowienia. Jeśli nie przetrwa — nie była dobra.
Masz pytanie, na które nie ma tu odpowiedzi?
Odpowiadamy po polsku, zwykle tego samego dnia. Konsultacja jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.
Zadaj pytanieCzytaj dalej
-
Jak kupić nieruchomość w Dubaju — przewodnik krok po kroku
Cudzoziemiec może kupić nieruchomość w Dubaju na własność — ale tylko w wyznaczonych strefach i według procedury, która różni się od polskiej. Oto jak to wygląda w praktyce.
-
Ile naprawdę kosztuje zakup nieruchomości w Dubaju
Cena z katalogu to nie wszystko. Oto pełna lista kosztów, które ponosi kupujący w Dubaju — z wyliczeniem na mieszkaniu za 1,5 mln AED.
-
Podatki: co polski rezydent musi rozliczyć od nieruchomości w Dubaju
Najczęstsze i najkosztowniejsze nieporozumienie: „w Dubaju nie ma podatku, więc nic nie płacę”. Jako polski rezydent podatkowy — płacisz. W Polsce.